19May/100
Łono
Leżąc wieczorem w łóżku, zawsze czekała aż wszyscy pójdą spać. Wtedy zaczynała się dotykać. Na początku nieśmiało, oplatać palcem sutki, później gładzić się po brzuchu i udach. By w końcu zdjąć dół od pidżamy i gładzić się tam. Najpierw delikatnie muskając wargi sromowe, później łechtaczkę, by w końcu zanurkować paluszkiem w pochwie. A później wkładała jeszcze jeden. Czasem się trochę tego wstydziła, ale za każdym razem, to było dla niej takie przyjemne, że po prostu nie mogła przestać. I kolejnego wieczoru, znów jej ręce wędrowały pod kołderkę, bawiąc się loczkami włosów łonowych, krótko przyciętych.